pierwsze spotkanie!
Coś się kończy, coś się zaczyna. Znajomości, etapy szkolne i... aparaty! ;3 Niedawno płakałam nad stratą ( oddaloną o 300 m od domu, bo przecież Nikusia1 ma Paulina!) a dzisiaj dzierżę w rączkach to oto cudo!
Spałam 3,5 godziny poświęcając się dla chemii i wstając o 4 nad ranem i dzielnie wkuwając materiał, tylko po to, żeby usłyszeć, że dzisiaj nic nas nie czeka! Skończywszy siódmą lekcję dostałam pięknego smsa o treści "już jest;-) " i do domu wracałam wręcz na skrzydłach! To nic, że zatrzasnęłam kluczyk w szafce i tylko dzięki dobroci Mariki mogłam wracać w ciepłym, własnym okryciu do domu! To nic... Ale przyszedł i on! Z tego szczęścia posprzątałam cały pokój i teraz aż błyszczy!
Pierwsze i najważniejsza paczka przyszła! Jest pozytywnie!
Także... KTOŚ NA JAKĄŚ SESYJKĘ MOŻE?;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz