niedziela, 30 grudnia 2012

święta? nie!

Dzisiaj w ramach rekompensaty za brak świątecznego posta będą porady i rady, nauka życia wzbogacona zdjęciami!




To jest WIDELEC.
WIDELCEM się je.
Dziękuję za uwagę, tyle z mojej strony!

sobota, 15 grudnia 2012

oh świąteczna stajnio!

Swego czasu co piątek wychodząc ze szkoły w piątek o 11.35 odczuwałam wielką euforię związaną z tym, że o 12.02 wsiadałam do pociągu, który zawoził mnie wprost do mojej ukochanej stajni! Niestety trochę mi tego zabrakło i przez 3 tygodnie musiałam z tego zrezygnować, ale wczoraj wszystko wróciło do poprzedniego stanu! ;- ) Znowu odwiedziłam stajnie, galopowałam po raz pierwszy na kucyku ( który miał turbo napęd! ) i nawet wsiadłam na Hajdi z czego się ucieszyłam i tylko dobiłam fakt, że wrócę do treningów jak najszybciej się da! ;-)
Z mojej strony taka mała fotorelacja ;>

 Właściwie tak zaczął się dla mnie wczorajszy dzień, nie o 8 rano gdy szłam do szkoły, a o 12 gdzie wyświetlacze w pociągu pokazywały kierunek Poznań Główny!

Podczas gdy w stajni przygotowywali się do jazd...

... ja poszłam do kucysia zrobić mu zdjęcia. Gdy szłam w stronę padoku ten postanowił się wytarzać, niestety kiedy już przyszłam za nic w świecie nie chciał tego zrobić, co więcej cały czas za mną chodził zamiast pozować jak rasowy model... Nie dajcie się kochani zwieść! Kubuś wygląda najsłodkościowszo na świecie na tychże zdjęciach, ale jest to szatan wcielony... Chociaż muszę go pochwalić za najlepsze galopy pod słońcem! ( i najszybsze! )
W stajni pojawił się również nowy mieszkaniec - Polo! Jego historia bardzo mnie wzruszyła! Konisko te kupione od handlarza miało skończyć swój żywot w rzeźni.... Teraz konisko te skacze 1,20 i jest bardzo ambitne! Ma na imię Polo, ale imię Szczęściarz idealnie wpasowałoby się w jego końskie papiery! ;-)
Po jazdach, gdy na dworze było już ciemno i jeszcze zimniej no i po bitwie śnieżnej z Olką udaliśmy się do nowego obiektu, czyli najwspanialszego kominka, gdzie chyba 2 godziny spędziłyśmy na rozmowach i ogrzewaniu sobie każdej części ciała! ;- ) Jedząc przy tym świąteczne mandarynki!
W międzyczasie ubieraliśmy też świąteczną stajenną choinkę!! ;- )
A efekt wyglądał właśnie tak!! ;- )


Dzień dobiegł końca, wróciłam do domu i do świąt pożegnałam się z końmi! Za tydzień wigilia stajenna, szkoda, że mnie tu już nie będzie, ale będę duchowo!! ;-)))

Dzisiaj świąteczne porządku w pokoju jak i w domu oraz wigilia strażacka! (:


piątek, 7 grudnia 2012

Mikołajki&Sanki!

6 grudnia, data jedna i zawsze kojarząca mi się z wielkim, czekoladowym kalendarzem adwentowym! Powiedzmy, że czasy się zmieniły i od tego roku definitywnie data 6 grudnia będzie skojarzona ze spaghetti! Mikołaj się nie pochwalił prezentami, w ogóle prawie nie zauważyłam, że były mikołajki... Jak święta też tak
przelecą to ja już się boję, chociaż mam trochę klimatu poprzez czerwone lampki w pokoju, którymi rok temu już tutaj się chwaliłam! ;-D
Więc telefonowe podsumowanie minionych dni!!!!
 Taki miałam widok od razu po wyjściu z domu!
 Najlepsze buty na świecie! Wszyscy śmieją się z ich wyglądu, bądź sposobu w jakich się w nich chodzi! ;o Ja mówię - te buty nawet jak zdarzyło mi się wejść w kałużę nie przemokły, a już nie wspominając, że nigdy nawet palec mi nie zmarzł! ;3
 Piękny, piękny widok! w drodze do Pauliny! ;>
 Paulina kosztuje nasze mikołajkowe spaghetti!
 było pysznie! 4 sery z brokułami połączone z Bolognese, mniam!!!
 A tu już dzisiejsze sanki!!! A raczej droga na nie!

 Kanapka na sankach, które wyglądały jak stół! :o i z których wszyscy zaliczyli niezły upadek!!!
 Mistrz drugiego planu, odmrażamy się po 3 godzinach spędzonych na górce! :-D




TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO W TE ZIMNE DNI! ;*

wtorek, 4 grudnia 2012

niedziela, poniedziałek, wtorek...

Zdjęciowe podsumowanie 3 ostatnich dni!!!






Niedzielka spędzona na zdjęciach z Pauliną, na których w okropnym zimnie połowa zdjęć ani trochę nie wyszła! Oprócz ładnych, artystycznych zdjęć powstały także dziwne foteczki :o



poniedziałkowo po rekolekcjach wyglądało tak:
 winogrono BEZ PESTKÓW
 serduszka w oczach na widok barbi!
 pościel z hello kitty chcę!
 Łukasz za zabawkę wybiera pluszową biedronkę!
 nasze buty na tle biedronkowych kafelek!
 AUTKO!
i focia w tymże autku!

a dzisiaaaaj...
WIELKIE OGARNIANIE SYFU, niestety niedokończone... ale da się już przejść! ;*




I tak mniej więcej mijają te szare, licealne dni! POSTAWMY NA COŚ NOWEGO ZIOMY!