Szkoła, szkoła, szkoła, tym się żyje! Idealnym rozpracowaniem szkoły jest idealny plan działania, sumienność no i systematyczność. Dzięki temu zyskujesz pewność na lekcji, gdy nauczyciel już patrzy w dziennik, żeby wybrać ofiarę losu... Na całe szczęście ofiarą jeszcze w tym roku nie zostałam, a mówiąc ofiarę mam na myśli osobę, która dostaje 1, no może też 2 w jakimś przypadku!
Czasem jak się wstaje to już z rana wie się, że dzisiaj będzie gorszy dzień i powiedzmy, że dziś po części taki był. Co prawda nie dostałam żadnej negatywnej oceny, ale nie był on po prostu przyjemny... Pierwsze dwie biologie minęły bardzo spokojnie, ponieważ temat, którego już się uczyłam przez przypadek był dopiero omawiany, uuuf! ;-) Język angielski, francuski czyli lingwistyka, której baaardzo nie jestem w stanie pojąć! :o Dwie geografie, jedna z nich już na zupełnym odpuszczeniu... I religia. Jedyny pozytywny akcent na niej to fakt, że mogę przedstawić buddyjską religię, a nie hinduizm ;>
Jedno jest pewne - potrzebuje większej organizacji tego wszystkiego co mam, co jest i co się dzieje. W tym wypadku lubię być perfekcjonistką... Chociaż ostatnio nic idealne nie jest...
Tęsknie za końmi, za jazdą, za ludźmi ze stajni i tym czasie, którego już nie mam, a który zawsze spędzałam miło w stajni... Trochę to straciłam, mam tylko nadzieję, że nie bezpowrotnie!!!
Mam zamiar się dziś porządnie wyspać i zacznę to robić od zaraz. Mam zamiar rozpracować system na kilka następnych dni. I mam zamiar zacząć oglądać...
Jeśli mi się nie spodoba to dokończyć 8 sezon Chirurgów! :)
ZDJĘCIE z Agatą, wcale nie z żadnego party, czy też after party, a ze szkoły, gdzie pewnego dnia w szatni zastałyśmy balony nadmuchane helem. Nie muszę chyba mówić dalej, że hel został wciągnięty powodując śmieszny głos? :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz