czwartek, 3 października 2013
Sumiennie piszę kolejny post, tak naprawdę pewnie napisałabym to samo na photoblogu, ale staram się dodać coś tutaj i miło byłoby się przenieść już na zawsze tutaj jednak!
Czwartek to już praktycznie piątek! Chociaż z rana combo kartkówek - język francuski? NO PIĘKNIE ;* Matematyka- albo PIĘKNIE, albo NAJGORZY, to zależy oczywiście, czy półkula matematyczna mi się uruchomiła do końca dziś... Oprócz tego praktycznie nic ciekawego, frytki, które się nigdy nie znudzą z Jolsonem-Borsonem, po szkole praca, później sprzątanie, a teraz osobiście zastanawiam się jak bardzo polegnę na jutrzejszym sprawdzianie z ukochanej lektury "Dziadów"... A co do jutra to pobudeczka o 6, po szkole od razu Kryyyystian i będziemy pichcić pizzę, oczywiście, że wcale nie czuję, że coś nie wyjdzie i będziemy zamawiać gotową już pizze ;-) Chociaż po tym co ostatnio dostałam, ja podziekuje za zamawiana pizze...
W sobotę prawdopodobnie stajnia, ahh jak dobrze będzie pogalopować na mojej ukochanej Siwuni ;*
ps.1 nawet nie zaczęłam oglądać serialu, który chciałam, za to Chirurdzy poszli do przodu!! :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz