Poniedziałek, 7 rano... Nie, u mnie 5 rano! Mój sposób na spanie/wstawanie póki co spełnia swoją rolę, dodatkowo nigdy nie miałam tyle czasu z rana, żeby móc się zastanowić nad dniem!!! Zobaczymy ile dam radę, czy nie wrócę czasami do wstawania 10 minut przed odjazdem autobusu... ;- ))
Poniedziałek, nawet taki dzień może być pozytywny, jeśli ma się telefon z kamerką z przodu, a także jak jest się Sędzią Elizą Marią NoFuck!! Radość Mariki ze spóźnionego prezentu dla Mariki też! I tak od razu pozytywnie, do przodu! Na dodatkowym angielskim również testy na rodzaj inteligencji ( nie jej brak!! :o ) i też pozytywnie, do przodu, a zagłębiamy się jeszcze bardziej w stronę psychologii kochani! :D Odwiedziny u Pauliny, nasze kuchenne makaronowe rewolucje i chowanie się po szafach też dobrze! <3
Co ja będę dużo mówić. Bilans i foteczki!
3 sprawdziany, x niezapowiedzianych kartkówek, x odpytywań, 4 dni, 1 wycieczka
Plan? Przeżyć jutrzejszą chemię.
Podsumowanie? Za tydzień.
Szop Zenek z rana, czyli opakowanie prezentu walentynkowego dla Tej Jedynej!!! ;*
mordoskręty i kawałek dawcy drożdżówek!
NIE CHWALE SIĘ MOJĄ BŁYSKOTLIWOŚCIĄ, WCALE!!!♥
Tu już obie właścicielki Szopa, znaczy jedna formalnie, druga tylko mentalnie... Najpiękniejszy obrazek rodzinny! ♥
ewakuacja z szafy xD
ewakuacja z szafy xD
Czas aktualny, jeeeej!
.. i odrobinkę przyjemniejszy czas wieczorny! ;- )
BUZIACZKI<3







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz