poniedziałek, 18 lutego 2013

Poniedziałek, 7 rano... Nie, u mnie 5 rano! Mój sposób na spanie/wstawanie póki co spełnia swoją rolę, dodatkowo nigdy nie miałam tyle czasu z rana, żeby móc się zastanowić nad dniem!!! Zobaczymy ile dam radę, czy nie wrócę czasami do wstawania 10 minut przed odjazdem autobusu... ;- ))
Poniedziałek, nawet taki dzień może być pozytywny, jeśli ma się telefon z kamerką z przodu, a także jak jest się Sędzią Elizą Marią NoFuck!! Radość Mariki ze spóźnionego prezentu dla Mariki też! I tak od razu pozytywnie, do przodu! Na dodatkowym angielskim również testy na rodzaj inteligencji ( nie jej brak!! :o ) i też pozytywnie, do przodu, a zagłębiamy się jeszcze bardziej w stronę psychologii kochani! :D Odwiedziny u Pauliny, nasze kuchenne makaronowe rewolucje i chowanie się po szafach też dobrze! <3
Co ja będę dużo mówić. Bilans i foteczki!

3 sprawdziany, x niezapowiedzianych kartkówek, x odpytywań, 4 dni, 1 wycieczka
Plan? Przeżyć jutrzejszą chemię.
Podsumowanie? Za tydzień.
 Szop Zenek z rana, czyli opakowanie prezentu walentynkowego dla Tej Jedynej!!! ;*

 mordoskręty i kawałek  dawcy drożdżówek!

 NIE CHWALE SIĘ MOJĄ BŁYSKOTLIWOŚCIĄ, WCALE!!!♥

Tu już obie właścicielki Szopa, znaczy jedna formalnie, druga tylko mentalnie... Najpiękniejszy obrazek rodzinny! ♥
ewakuacja z szafy xD


Czas aktualny, jeeeej!
.. i odrobinkę przyjemniejszy czas wieczorny! ;- )


BUZIACZKI<3

Brak komentarzy: