Niedzielka spędzona na zdjęciach z Pauliną, na których w okropnym zimnie połowa zdjęć ani trochę nie wyszła! Oprócz ładnych, artystycznych zdjęć powstały także dziwne foteczki :o
poniedziałkowo po rekolekcjach wyglądało tak:
winogrono BEZ PESTKÓW
serduszka w oczach na widok barbi!
pościel z hello kitty chcę!
Łukasz za zabawkę wybiera pluszową biedronkę!
nasze buty na tle biedronkowych kafelek!
AUTKO!
i focia w tymże autku!
a dzisiaaaaj...
WIELKIE OGARNIANIE SYFU, niestety niedokończone... ale da się już przejść! ;*
I tak mniej więcej mijają te szare, licealne dni! POSTAWMY NA COŚ NOWEGO ZIOMY!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz