piątek, 7 grudnia 2012

Mikołajki&Sanki!

6 grudnia, data jedna i zawsze kojarząca mi się z wielkim, czekoladowym kalendarzem adwentowym! Powiedzmy, że czasy się zmieniły i od tego roku definitywnie data 6 grudnia będzie skojarzona ze spaghetti! Mikołaj się nie pochwalił prezentami, w ogóle prawie nie zauważyłam, że były mikołajki... Jak święta też tak
przelecą to ja już się boję, chociaż mam trochę klimatu poprzez czerwone lampki w pokoju, którymi rok temu już tutaj się chwaliłam! ;-D
Więc telefonowe podsumowanie minionych dni!!!!
 Taki miałam widok od razu po wyjściu z domu!
 Najlepsze buty na świecie! Wszyscy śmieją się z ich wyglądu, bądź sposobu w jakich się w nich chodzi! ;o Ja mówię - te buty nawet jak zdarzyło mi się wejść w kałużę nie przemokły, a już nie wspominając, że nigdy nawet palec mi nie zmarzł! ;3
 Piękny, piękny widok! w drodze do Pauliny! ;>
 Paulina kosztuje nasze mikołajkowe spaghetti!
 było pysznie! 4 sery z brokułami połączone z Bolognese, mniam!!!
 A tu już dzisiejsze sanki!!! A raczej droga na nie!

 Kanapka na sankach, które wyglądały jak stół! :o i z których wszyscy zaliczyli niezły upadek!!!
 Mistrz drugiego planu, odmrażamy się po 3 godzinach spędzonych na górce! :-D




TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO W TE ZIMNE DNI! ;*

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

haha ;) oj, korzystaj z zimy, korzystaj :p

Katsuumi pisze...

Fajniutka fotorelacja! :D